
Bad Ischl – Miasto, w którym Sisi powiedziała „tak”
Do Bad Ischl wjeżdża się trochę jak do miasta, które ma w sobie elegancję, ale nie musi jej nikomu udowadniać. Nagle robi się bardziej „kurortowo”:

Do Bad Ischl wjeżdża się trochę jak do miasta, które ma w sobie elegancję, ale nie musi jej nikomu udowadniać. Nagle robi się bardziej „kurortowo”:

Do Lienz wjechaliśmy bez fanfar. Po kilku intensywnych dniach na trasie, po serpentynach i dłuższych postojach „na chwilę, która zamienia się w godzinę”, nagle zrobiło

„Dzisiaj jedziemy na drogę, która ma własną legendę” – tak to sobie nazwaliśmy rano, jeszcze zanim kawa zdążyła ostygnąć. Grossglockner Hochalpenstrasse kamperem brzmiała w naszej

W Salzburgu zrobiliśmy ten klasyczny pdróżniczy numer: „tylko wpadamy na chwilę”, po czym po godzinie okazuje się, że stoimy jak zaczarowani i udajemy przed sobą,